Zrób coś nowego

Człowiek bardzo szybko się przyzwyczaja. Tydzień, dwa tygodnie temu sytuacja była zupełnie nowa, dziś rutyna, przetarte szlaki, znudzenie.

Rutyna bywa dobra, ale bywa także zabójcza, szczególnie wtedy, gdy towarzyszy jej znudzenie, poczucie braku postępów czy doznanie jałowości. Taki sam dzień, za takim samym dniem. W końcu czujemy się tak, jakby to był jeden długi ciąg. Wschody i zachody zlewają się w jedną rozmytą smugę, a my czujemy się jakoś tak nierealnie.

Gdy sytuacja się zmienia, gdy nagle dzieje się coś dobrego, czujemy ekscytację i budzimy się. Ale budzimy się także wtedy, gdy sytuacja nagle się pogarsza.

Taka zmiana wywołuje poczucie pilności. Przyszła zima i trzeba stawić jej czoła. Świat wyciągnął w naszą stronę szpony i trzeba je odtrącić. Pojawia się przypływ energii. Czujemy, że rzeczywistość jest rzeczywista. Jeżeli nie paraliżuje nas lęk, wykorzystujemy wszystkie możliwości: biegniemy jak nigdy dotąd; wpadamy na pomysły, na które inaczej byśmy nie wpadli; kontaktujemy się z tymi, o których zapomnieliśmy; robimy rzeczy, których nie robiliśmy.

Mija jednak trochę czasu. Pilność słabnie. Przyzwyczajamy się, oswajamy, w końcu nudzimy i wpadamy w stagnację. Płomień rozdmuchany przez zimowy wiatr ledwo się tli. Wietrzejemy. Tracimy zapach i smak.

To nie znaczy, że zawsze musimy szukać zagrożeń i niebezpieczeństw (choć niektórzy tak robią, bo bez dramatycznych sytuacji, nie mają poczucia, że żyją).

Czasem wystarczy umiejętnie podchodzić do swoich rutyn i nawyków. Wystarczy nie dopuszczać do tego, by wszystko spowszedniało. Czasem wystarczy wprowadzić trochę zaburzeń do nawet dobrego rytmu, dać sobie kilka zmian, by na powrót poczuć przynajmniej powiew nowej energii.

Jeżeli czujesz, że twoja energia zwietrzała, jeżeli czujesz, że zaczynasz przysypiać, wprowadź dziś jakąś jedną, małą zmianę. Zaburz jakiś rytm. Nie musisz wywracać wszystkiego do góry nogami. Wystarczy mała anomalia.

Oto kilka sugestii:

  • Zmień miejsce. Na przykład w innym miejscu zjedz obiad albo śniadanie (Może na balkonie? Może w łóżku?). Zmień krzesło, na którym siedzisz podczas rodzinnej kolacji. Inna możliwość: zmień miejsce, w którym pracujesz (inaczej ustaw krzesło, przestaw biurko, pracuj przez jakiś czas gdzie indziej).
  • Zmień prosty nawyk. W czym na przykład pijesz rano kawę? W filiżance? Może spróbujesz, tak jak Francuzi w miseczce, albo jak Turcy w szklance? A może spróbujesz otwierać drzwi inną ręką niż zazwyczaj? Może zamiast kawy wypijesz zieloną herbatę? Może zamiast ciepłej weźmiesz letnią kąpiel? Może zmienisz gatunek muzyki, które słuchasz podczas pracy?
  • Zmień trasę. Jeżeli masz swoje utarte trasy (np. do pracy i z pracy, do sklepu) wybierz inną.
  • Zmień coś w harmonogramie. Może pójdziesz spać o godzinę wcześniej i wstaniesz godzinę wcześniej? Albo przestawisz coś miejscami (np. codzienne ćwiczenie zmienisz z czytaniem lub medytacją)?
  • Zrób coś, czego nie robiłeś. Na przykład w południe, przeprowadź 10-minutowe ćwiczenia, albo wieczorem, przeczytaj wiersz na głos, albo coś namaluj, albo upiecz (szczególnie wtedy, gdy nigdy tego nie robiłeś) ciasteczka (mogą być proste).
  • Spowolnij. Wybierz jakąś czynność (np. zmywanie albo jedzenie) i wykonaj ją w sposób dwa razy wolniejszy, ale bardziej świadomy. Zwracaj uwagę na wszystkie doznania, jakie czujesz, wykonuj ruchy tak świadomie, jak możesz. Obserwuj wszystkie doznania (odczucia, myśli, emocje itp.)
  • Przyśpiesz. Odwrotnie niż w poprzednim ćwiczeniu: daj sobie mniej czasu — np. na napisanie czegoś, posprzątanie, przygotowanie czy wysłanie. Niech to będzie realny termin, ale wymagający, tak byś musiał się postarać.

Poszukaj swojego pomysłu na zmianę. Zobacz czy dzięki tej zmianie, czujesz się bardziej rzeczywisty? Czy czujesz więcej energii? Czy dni stają się chociaż trochę pełniejsze?

1 myśl na “Zrób coś nowego”

  1. Tak zgadzam się w 100 procentach. W sytuacji pandemii i siedzenia w domu owszem rutyna jest ważna ale na dłuższą metę, zwłaszcza dla niektórych osób bardzo istotne są wszelkie drobne zmiany, które pobudzają nas i wywołują ekscytację. Ja np. testuję różne nowe przepisy kulinarne, zasadziłam tez kwiatki na parapetach mimo iz mieszkam w bloku 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *