Młody łucznik nad przepaścią

Był kiedyś młody łucznik, który święcił sukcesy w jednych zawodach po drugich. Miał chłopak passę. W końcu pokonał wszystkich, zdobył wszystkie nagrody i zaczął uważać się za najlepszego łucznika na świecie. Któregoś dnia usłyszał jednak, że jest ktoś od niego znacznie lepszy: mistrz zen, który mieszka w górach i nie bierze udziału w zawodach, potrafi jednak robić z łukiem cuda. Chłopak dowiedział się gdzie mieszka mistrz, udał się do niego i rzucił mu wyzwanie: „Sprawdźmy, kto jest lepszy!”. Mistrz, spokojnie, z uśmiechem przyjął wyzwanie.

Młody łucznik stanął na polanie, pewnym ruchem sięgnął po łuk i wypuścił strzałę w stronę dalekiego drzewa. Mocno utkwiła w jego pniu. Druga strzała trafiła w lotkę pierwszej i rozłupała ją jak szczapę, trzecia rozłupała drugą. „I co, zatkało, nie? Jesteś w stanie pokazać coś lepszego? Hę?” rzucił pewny siebie młodzieniec.

Starzec uśmiechnął się, ale zamiast wypuścić swoją strzałę, zaproponował by podeszli kawałek dalej. Ponieważ były to góry, tuż obok była przepaść, przez którą przerzucona była wąska i chybotliwa kłoda. Mistrz wszedł spokojnie na kłodę, stanął na jej środku i trafił dokładnie w strzałę młodzieńca.

„Teraz twoja kolej”, powiedział uśmiechając się do młodego człowieka.

Łucznik podszedł do kłody, popatrzył w dół i zaczął powoli, na nią wchodzić. Gdy doszedł na środek, stanął niepewnie. Chybocząc się i drżąc wyciągnął łuk. Tym razem jego strzały chybiły. Nie doleciały nawet do drzewa, bo nie był w stanie drżącymi rękoma naciągnąć dość mocno cięciwy.

„Jesteś sprawnym łucznikiem i wspaniale panujesz nad łukiem i strzałą. Doceniam to. Ale jednego ci brakuje: nie potrafisz równie dobrze zapanować nad swoim umysłem”.Młody łucznik został uczniem mistrza.

Ważne są nie tylko umiejętności, którymi dysponujesz. Możesz być doskonałym mówcą, pisarzem, programistą, trenerem, prawnikiem czy gitarzystą. Jesteś nim jednak, gdy działasz w spokojnych, dobrze ci znanych warunkach. Gdy jesteś rozluźniony i pewny siebie.

W którymś momencie mówisz sobie, albo mówią ci to inni: „Nie możesz tego zawalić! Nie wolno ci dać plamy! Musisz to zrobić dobrze, bo inaczej wszyscy zobaczą, że jesteś do niczego! Nie możesz teraz zawieść ludzi!”. To jest jak spojrzenie w przepaść. Perspektywa tego, że zawiedziesz oczekiwania – swoje i innych — jest jak wizja upadku w przepaść. Tracisz całą swoją lekkość i płynność. Stajesz się na powrót niezgrabnym nowicjuszem. Nic nie umiesz.

Nie da się uniknąć przepaści. Gdy coś ci się udaje, ludzie oczekują, że kolejny raz będzie równie dobry. Sam od siebie tego oczekujesz. Spinasz się i tracisz lekkość.

Potrzebujesz nauczyć się panować nad umysłem. Jak zyskać lekkość, gdy stoi się na środku kłody przerzuconej nad przepaścią?

Bądź gotowy rozczarować wszystkich. Bądź gotowy popełnić mnóstwo błędów. Bądź gotowy zrobić byle co. Bądź gotowy cofnąć się w rozwoju. Bądź gotowy spaść z tej kłody na którą się wdrapałeś. Od tego się nie umiera. Ta przepaść pod nogami to tylko złudzenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *