Czy masz jeszcze siłę się kontrolować?

Gdy nieco wygłodzeni studenci (mieli nie jeść przynajmniej trzy godziny przed eksperymentem) przyszli do laboratorium, na jedną rzecz musieli na pewno zwrócić uwagę, zapach. Co tu tak pięknie pachnie? O, to świeżo pieczone, czekoladowe ciasteczka! Fajne są te laboratoria psychologiczne!

Proszę zająć miejsce, wygodnie sobie usiąść, zaraz zaczynamy nasze badania smakowe. Oto dwie miski, w jednej, jak pan widzi, są ciasteczka czekoladowe, w drugiej rzodkiewki. Wybraliśmy te rzeczy, bo mają specyficzny smak. Pana zadaniem jest spróbować tego, co w jednej misce, a potem wypełnić kwestionariusz dotyczący smaku. Musimy tylko wylosować, co będzie pan degustował. Momencik, już losuję… Aha, pan próbuje rzodkiewkę. Zostawiam pana, jak pan skończy, proszę podejść do tamtego pokoju.

Eksperymentator wychodzi, ale zostawia obie miski na stole.

Badania nie dotyczyły oczywiście smaku, ale siły woli. Trzeba trochę siły woli, żeby nie podjeść ciasteczek i zadowolić się rzodkiewką.

Założenie naukowców było takie: jeżeli ludzie użyją siły woli (na przykład do tego, żeby powstrzymać się do zjedzenia czegoś kuszącego), to tej siły woli im ubędzie (tak, jak ubywa nam siły mięśni, w miarę biegu czy też, jak rozładowuje się akumulator, gdy z niego intensywnie korzystamy).

Jak sprawdzić, czy komuś siła woli spadła, czy nie? Zapytać? Słuchaj, jak tam u ciebie z siłą woli, spadła ci trochę? Wszyscy znamy z własnego doświadczenia sytuacje, w których mówimy sobie: Nie ma mowy, żebym się skusił! Jak mówię, że nie to nie. I rzeczywiście, jesteśmy twardzi… do momentu, w którym pojawia się pokusa (jak to napisał, zdaje się Oscar Wilde: Wszystkiemu jestem w stanie się oprzeć, oprócz pokusy).

Naukowcy mieli jednak inny, sprawdzony w poprzednich badaniach sposób na mierzenie poziomu samodyscypliny. Studenci, po zjedzeniu swoich rzodkiewek byli zapraszani do sali bez zapachów i pod pozorem testu inteligencji rozwiązywali łamigłówkę. Łamigłówka była specjalna: nie dało się jej rozwiązać. Okazało się, że ci, którzy musieli się wcześniej kontrolować, walczyli prawie o połowę krócej. Ci, którzy wcześniej dostali zadanie, by spróbować smaku ciastek czekoladowych, byli bardziej wytrwali. Poddawali się dopiero po 20, 30 minutach.

Zabrakło im siły woli, bo zużyli ją wcześniej na walkę z pokusą. Nastąpiło, jak to określili badacze, wyczerpanie siły ego (ego depletion).

Zmaganie z pokusami i kontrola własnych zachowań (w innych badaniach podobny efekt zaobserwowano, gdy proszono badanych o niewyrażanie emocji podczas oglądania smutnego lub wesołego filmu) wyczerpuje siłę woli.

Nie jesteśmy w stanie ciągle walczyć z pokusami, bo wychodzi nam to coraz słabiej. Nie jesteśmy się w stanie ciągle zmuszać do robienia trudnych rzeczy, bo efekty są coraz gorsze. Nasza siła woli musi się zregenerować, byśmy mogli jej używać przy kolejnych wyzwaniach.
Nie chodzi o to, że wyczerpują się jakieś zasoby fizyczne (takie teorie też były). Chodzi o proste zmęczenie: walka z pokusą męczy, a im bardziej jesteśmy zmęczeni, tym mniej mamy do niej siły.

Trzy praktyczne wnioski.

Po pierwsze mądrze planuj dzień. Jeżeli ci na czymś zależy (np. na pisaniu dobrych tekstów, uczeniu się, pracy twórczej), zaplanuj to na czas, gdy jesteś wypoczęty. Dla wielu ludzi to okres po obudzeniu się, dla niektórych późny wieczór. Będzie ci znacznie łatwiej zabrać się za coś, jeżeli wcześniej nie musiałeś się kontrolować.

Po drugie, uwzględniaj czas na regenerację w trakcie dnia. Spacer, rozmowa, medytacja, słuchanie muzyki, ćwiczenia, schody zamiast windy, krótka drzemka — dzięki tego rodzaju sposobom możemy doładować akumulatory woli.

Po trzecie, jeżeli tylko możesz, unikaj korzystania z siły woli. Możesz położyć przed sobą słoik z cukierkami i walczyć z pokusą, ale lepiej jest nie mieć żadnego cukierka w okolicy. Kontroluj swoje otoczenie, a zostanie ci więcej siły woli na rzeczy nieprzewidziane.

Po czwarte buduj nawyki. Swoje zadania podejmuj w taki sam sposób i w takich samych warunkach (np. pisz zawsze po śniadaniu albo ucz się zawsze po spacerze). Przy każdym kolejnym wykonaniu, potrzebujemy mniejszej dawki siły woli.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *